czwartek, 6 marca 2014

Jak ten czas szybko leci. To już dwa lata minęły odkąd założyłam tego bloga. Wiele się wydarzyło przez ten czas. Przewartościowałam życie i znalazłam szczęście. Dwa lata temu nie sądziłam, że będę w tym miejscu w którym teraz jestem. Że zacznę walczyć ze swoimi słabościami i odważnie sięgać po marzenia. Dokładnie rok temu prawie "zawalił" mi się świat, ale wyciągnęłam wnioski i nauczyłam się szukać pozytywnych stron w nawet najgorszej sytuacji. Teraz wiem, że nie ma problemów nie do rozwiązania, a kryzys jest tylko przejściowy. Bo jak to mówią "Nawet po największej burzy, wychodzi słońce". Więc Take It Easy! :)

Razem z urodzinami bloga, obchodzę też swoje. To takie podwójne święto. I uznałam dzisiejszą okazję za idealny pretekst aby dać się Wam lepiej poznać. Dlatego z okazji 24 urodzin chcę się podzielić 24 faktami/ciekawostkami o mnie :)
flickr.com
  1. Mam 158 cm wzrostu i jestem drobna. Zawsze słyszę, że przez to wyglądam na jakieś 15, a w makijażu góra na 17 lat :)
  2. Gdy skończyłam 18 lat wyprowadziłam się na 3 miesiące do Monachium. Dodam, że moja znajomość tego języka była i nadal jest zerowa. Wróciłam do Polski, gdy uświadomiłam sobie, że to nie moje miejsce, ale tam odkryłam co chcę robić w życiu.
  3. Miałam studiować architekturę, ale ze strachu, że mi się nie uda nie poszłam na egzamin wstępny z rysunku.
  4. Bezkrytycznie uwielbiam Włochy i wszystko co włoskie. Z całego serca wierzę w to, że kiedyś uda mi się na jakiś czas zamieszkać w Toskanii.
  5. Moim ulubionym polskim miastem jest Gdańsk.
  6. Kocham podróżować, a do każdej wyprawy dokładnie się przygotowuję. Tworze swoje mini-przewodniki, a będąc na miejscu i tak z nich nie korzystam bo znam ich treść na pamięć. Często służyłam za nieformalnego przewodnika na wycieczkach zorganizowanych (teraz już na takie nie jeżdżę) i potrafiłam powiedzieć dużo więcej niż opłacony przewodnik np. o architekturze czy malarstwie :)
  7. Od dawna interesuję się meteorologią. W czasach gimnazjalnych twierdziłam, że  zamieszkam w USA i zostanę łowcą tornad.
  8. Bardzo dobrze jeżdżę na łyżwach, ale nie potrafię na rolkach (w tym roku chcę to zmienić!).
  9. Jestem typem dyktatora. Zawsze musi być tak jak ja chcę i nie znoszę sprzeciwów ;)
  10. Każdy nadprogramowy grosz od razu przelewam na konto z oszczędnościami na podróże. 
  11. Jestem nieśmiała i zamknięta w sobie. Ale walczę z tym i powoli pokonuję te słabości.
  12. Nienawidzę rozmawiać przez telefon. Wolę napisać setki smsów niż porozmawiać przez kilka minut.
  13. Nie umiem wydawać pieniędzy. Zawsze 10 razy przemyślę dany zakup, przeważnie kończy się na tym, że gdy decyduję się w końcu to coś kupić to tego już nie ma w sklepie lub skończyła się promocja :P  
  14. Przez 10 lat nie jadłam mięsa, teraz czasem zjem pierś z kurczaka.
  15. Mam słomiany zapał. I bardzo często zmieniam zainteresowania. 
  16. Nienawidzę ludzi spóźnialskich, do tego stopnia, że wszystkim znajomym przestawiam zegarki o 5 minut do przodu :) Uważam, że nie przychodząc na czas ludzie okazują brak szacunku dla mnie i mojego czasu. 
  17. W mojej szafie z ubraniami zawsze panuje bałagan. Ale na wierzchu w pokoju mam idealny porządek. 
  18. Kiedyś przyprowadzałam do domu wszystkie bezdomne zwierzęta, jednak mama skutecznie hamowała moje zapędy i nigdy nie pozwoliła mi żadnego zatrzymać. Dlatego hodowałam koty w piwnicy i miałam znajomości w schronisku.
  19. Jedynym serialem jaki oglądam są "Chirurdzy". 
  20. Gdy miałam 5 lat i ktoś pytał mnie kim będę w przyszłości odpowiadałam, że "będę kierowcą rajdowym, a jak mi się nie uda to zostanę oszustem". Obecnie nie toleruję prędkości powyżej 130 km/h (oczywiście tyle to tylko na autostradzie) ;) 
  21. Jestem okropnym zmarzluchem, najlepiej czuję się gdy temperatura otoczenia wynosi ok. 30 stopni. Ale bardzo lubię też śnieżną i mroźną zimę :)
  22. Uwielbiam filmy Pedro Almodovar'a i Woody'ego Allen'a.
  23. Mam słabą pamięć, jeśli czegoś sobie nie zapiszę to na pewno o tym zapomnę. 
  24. Moim największym marzeniem jest zobaczenie Zorzy Polarnej.
Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam Wam moją osobę :) Lubicie czytać takie ciekawostki z życia innych? A może sami chcecie podzielić się kilkoma faktami z waszego życia? Chętnie przeczytam Wasze komentarze :)

piątek, 28 lutego 2014


Na początku chciałam przeprosić za tak długą przerwę i zawalenie obiecanego miesiąca z włoskim, ale spalił mi się dysk. Mój laptop pochłonął już tyle pieniędzy i nerwów, że chyba czas najwyższy na rozejrzenie się za nowszym sprzętem. Ale zepsuty komputer to tylko jedna z wymówek, bo gdyby mi naprawdę zależało to mogłam już wcześniej odkurzyć stacjonarny i jakoś się do was odezwać. Tak naprawdę to odkrywałam życie poza internetem. Jakieś 80% lutego spędziłam offline i wcale nie tęskniłam, bo działo się dużo :) podjęłam kilka ważnych decyzji, zaliczyłam najtrudniejszy egzamin w życiu (to dopiero wczoraj), poprawiłam CV, zwiedzałam, poznawałam ludzi i po prostu żyłam! Zaczęłam bardziej doceniać małe szczęścia i wiem, że nawet najgorszy dzień można uratować!


Postaram się w tym miesiącu odzywać się do was częściej, ale życie offline tak mnie pochłonęło, że nie chce narazie nic obiecywać, bo nie lubię nie dotrzymywać słowa :)

A teraz pora na garść linków, które gdzieś tam w między czasie dla was kolekcjonowałam.

Blogi 
50 pomysłów naspędzenie czasu poza internetem - kilka z nich wykorzystałam podczas tego miesiąca :)
Kenia zimą - czyli relacja Moniki z Dr Lifstyle,  z wypiekami na twarzy oglądałam te zdjęcia bo sama planuję podróż do Kenii (niestety dopiero w 2018r) 
Zwierz popkulturalny - przypadkiem odkryłam ten blog, tyle tu ciekawych treści, że aż ciężko wybrać dlatego polecam całość :)
Przepyszne kakao od Hattu, idealne na wieczór z książką lub filmem
z2strony - świetny blog podróżniczy, ale przed kliknięciem w link ostrzegam, że wciąga :)

Różności
Piękne zdjęcia w bajkowym klimacie
Test na idealne miasto dla Ciebie - mi wyszło, że moje miasto to Paryż :) 
Drogi dwudziestoletni... - ciekawy filmik, skłaniający do chwili refleksji
Jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej - jestem w trakcie szukania pierwszej poważnej pracy, więc pochłaniam stertami takie artykuły

Rozrywka
"Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Matthew Quick - bardzo ciekawa książka autora słynnego "Poradnika pozytywnego myślenia". Na początku byłam obojętna wobec tej pozycji, taka lekka, niewymagająca lektura do autobusu, ale czym dłużej czytałam tym bardziej mnie wciągała. Po połowie naprawdę gra na emocjach. Najpierw wzrusza, żeby chwilę później zdenerwować. Powieść naprawdę godna polecenia.

Wszystko za życie - film obok, którego nie da się przejść obojętnie, dosłownie wbija w fotel i zmusza do przemyśleń. Dawno nie poruszył mnie tak żaden film. Opowiada o wolności, pogoni za marzeniem, ucieczce na łono natury. A cała historia okazuje się oparta na faktach. Piękne krajobrazy i jeszcze piękniejsza muzyka.  Zdecydowanie polecam!

Mela Koteluk - Melodia Ulotna - piosenka, która w lutym non stop gościła w moich głośnikach

środa, 5 lutego 2014

Luty rozgościł się już na dobre, więc pora ruszyć z moim projektem. Na początek pora na to od czego wszystko się zaczęło - czyli nauka języka. 

My z włoskim się lubimy, nawet bardzo, ale tylko do pewnego (niewystarczającego dla mnie) poziomu. Nauka przychodzi mi łatwo, uwielbiam ten język, tą jego melodyjność i rytmiczność. Każde zdanie brzmi dla mnie pięknie i od razu kojarzy mi się ze słońcem :) Więc dlaczego ciągle brakuje mi motywacji? Dlaczego ciągle zaczynam od podstaw, które już znam? Naprawdę nie potrafię tego zrozumieć, ale pora się z tym rozprawić. Oficjalnie ogłaszam, że ostatni raz zaczynam od początku. Ostatni raz uczę się wymowy poszczególnych głosek, ostatni raz uczę się podstawowych słówek! Bo ja to już dobrze znam i czas ruszyć dalej!

 W lutym zamierzam rozprawić się z uzbieranymi przeze mnie materiałami do nauki. 


Płyta z Blondynki od dzisiaj ląduje w moim samochodzie. Ostatnio dużo jeżdżę, a słuchanie radia nic nie wnosi do mojego życia (oprócz przykrych wiadomości ze świata). Pani Beata ma miły głos, więc sądzę, że się polubimy :) Na moim telefonie właśnie wylądowały mp3 z "Włoski kurs podstawowy", których będę słuchać podczas spacerów lub wykonywania codziennych czynności (np. sprzątania). Pakiet "Niezbędne zwroty i wyrażenia" narazie musi chwilę poczekac, bo to za wysoki poziom na ten miesiąc (A2-B1). Za to z książką "Włoski nie gryzie!" mam na razie najlepszą znajomość, bo pierwsze 4 rozdziały znam już na pamięć (tyle razy je już przerabiałam) :P

 
Dla urozmaicenia w torebce od dzisiaj zawsze mam fiszki. A te z Wydawnictwa Cztery Głowy, są po prostu świetne. Nie dość, że uczymy się słówek i zdań to dodatkowo poznajemy różne ciekawostki dotyczące pięknej Italii. A może ktoś ma ochotę na takie? bo przypadkowo posiadam dwa takie same pudełeczka i zastanawiam się nad jakimś konkursem :)

Mam także dla was garść linków do nauki języka włoskiego:
  • BBC Languages Italian - zdecydowanie moja ulubiona stronka do nauki włoskiego, mnóstwo ciekawych materiałów, ja obecnie pochłaniam La Mappa Misteriosa, jedynym minusem (a właściwie plusem) jest to, że włoskiego uczymy się za pomocą angielskiego :P
  • Busuu - pewnie każdy już zna, ale ja i tak polecam
  • Duolingo - to moje (właściwie znalazłam u Happyholic) najnowsze odkrycie, jak w przypadku kursu BBC włoskiego uczymy się za pomocą angielskiego, a więc mamy dwie pieczenie na jednym ogniu :)
  • Slowka.pl - sama strono w przypadku języka włoskiego jest dosyć ograniczona, ale polecam opcję z wysyłaniem słówek na maila. Korzystam z tego od stycznia i od poniedziałku do piątku na maila przychodzą mi dwa nowe słówka z przykładem użycia (razem z linkiem do odsłuchania wymowy), w soboty jest test tygodniowy sprawdzający jak dobrze opanowaliśmy słówka z minionego tygodnia, a w niedziela mamy wolne. Niewielkim wysiłkiem można poszerzyć swój zasób słownictwa :)
  • Bajki po włosku - to już dla trochę bardziej zaawansowanych niż A0, zbiór 21 bajek po włosku (jest i Czerwony Kapturek i Calineczka, a nawet Kot w butach i Ołowiany Żołnierzyk) każdy na pewno znajdzie coś dla siebie, można przeczytać samemu lub odsłuchać wersję czytaną przez narratora
Mam nadzieję, że komuś przydadzą się linki, a może wy możecie polecić mi coś ciekawego? I dajcie znać czy ktoś jest chętny na fiszki oraz mały gratis :)

niedziela, 2 lutego 2014

Jak już wspominałam w styczniu - luty ogłaszam miesiącem włoskim. Od dawna marzy mi się piękna Toskania. I wiem, że kiedyś spędzę tam kilka miesięcy. Bo Toskania to miejsce pełne słońca, dobrego wina, świeżych warzyw, sympatycznych Włochów i wszechobecnej sztuki. Ale żeby wczuć się w ten klimat jeszcze bardziej i choć trochę mniej przypominać typowego turystę chcę umieć porozumiewać się po włosku.


Od jakiegoś czasu zaprzestałam nauki tego języka (no dobra w styczniu trochę do tego wróciłam) i znacznie się uwsteczniłam. Chcę odnaleźć motywację, a przy tym zamierzam dobrze się bawić :)

Dlatego oprócz nauki języka, z każdej strony będę otaczać się Italią. W bibliotece znalazłam kilka książek o Włoszech, które zamierzam przeczytać. Jakiś czas temu stworzyłam też listę filmów z Italią w tle, więc w tym miesiącu chcę je obejrzeć. Oczywiście włoski miesiąc nie byłby prawdziwie włoski bez włoskiej kuchnii. A do tego wszystkiego w tle będą lecieć znane i te trochę mniej znane włoskie hity :) Jednak nie byłabym sobą gdyby nie zamarzyła mi się jakaś podróż. Bilety już zarezerwowane, lecimy 14 lutego. Gdzie? To na razie moja słodka tajemnica :)

Obiecuję, że w tym miesiącu będzie się działo! Dlatego jeśli choć trochę interesuje was tematyka włoska to serdecznie zapraszam przez cały miesiąc. Pierwszy post z tej serii pojawi się już w środę.

czwartek, 30 stycznia 2014

Powoli styczeń dobiega końca. Czyli już 1/12 roku za nami. Pora na pierwsze w tym roku miesięczne-love.


Blogi
Za oknem większości z nas śnieg, ale razem z Ulą możemy odwiedzić cieplejsze rejony i podziwiać Błękitne Miasto w Maroku
Jak uratować zmarnowany dzień  - czyli 5 prostych sposobów
Obrazkowa Instrukcje Życia powstała już w grudniu, ale nie pojawiło się GrudnioweLove, a całość mnie tak zafascynowała, że muszę się z wami tym podzielić z małym opóźnieniem :)

Różności
Ciekawy filmik - A ty gdzie chciałbyś pojechać przed śmiercią?
Teuxdeux - idealny do tworzenia list "to-do"
3D Street Art  - niesamowita sztuka uliczna, najbardziej mi się podoba "Hot River"

Rozrywka
"Przypadek Adolfa H." Erick-Emmanuel Schmitt - byłam sceptycznie nastawiona do tej pozycji. Jednak książka niesamowicie wciąga już od samego początku. Historia przeplata się z fikcją. Z jednej strony zły Hitler-dyktator, a z drugiej zagubiony Hitler-artysta. Autor pokazuje jak jedno wydarzenie może mieć wpływ na życie człowieka, a nawet całego świata. Każdy z nas ma w dwie natury - dobra i złą, nie należy o tym zapominać.

Kupiliśmy ZOO - film miejscami zabawny, czasem trochę cukierkowy, a chwile później łza się w oku potrafi zakręcić. Pokazuje, że ze wszystkim można się uporać, a każdy problem da się rozwiązać. Po jego obejrzeniu aż robi się cieplej na sercu. A do tego wszystkiego muzyka Singur Ros i piękna Scarlett Johansson. Zdecydowanie polecam!


BOKKA - Town Of Strangers  styczniową piosenkę zawdzięczam Paulinie, która podzieliła się nią w tym wpisie. O samym zespole prawie nic nie wiadomo, również muzyka jest bardzo tajemnicza, mi kojarzy się z jakąś skandynawską baśnią. A wam?


A was co zachwyciło w tym miesiącu? Może przeczytaliście jakąś ciekawą książkę, albo obejrzeliście interesujący film? Podzielcie się tym ze mną :)

sobota, 18 stycznia 2014

Witam w Nowym Roku! 

Nie piszę jakoś wybitnie często jednak nawet jak na mnie to dawno mnie tu nie było. Niestety ostatnio mam problemy ze zdrowiem i najzwyczajniej w świecie nie miałam siły ani chęci pisać. To ma być miejsce pełne słońca i radości, dlatego nie chciałam zarażać was negatywną energią. Na szczęście wszystko powoli wraca do normy, a ja czuję się coraz lepiej. Dajcie mi jeszcze trochę czasu, a ja obiecuje pojawiać się tu częściej. 


Zresztą mam taki mały plan, żeby w ciągu tego roku rozwinąć bloga i rozszerzyć tematykę. Nie chcę pisać tylko list z celami do osiągnięcia, chciałabym od czasu do czasu zamieścić jakiś smaczny przepis, opisać podróż, pokazać ciekawe DIY albo pisać o wnętrzach. Nie będę się ograniczać jak to zwykle miało miejsce. Możliwe nawet, że w końcu dowiecie się o mnie coś więcej niż to, że studiuję budownictwo i mieszkam na Śląsku ;)

Mam nadzieję, że Wam się spodoba po tych drobnych zmianach i będzie ciekawiej. Na podsycenie apetytu powiem, że luty ogłaszam miesiącem Włoskim. Dlatego zapraszam wszystkich Italiomaniaków i nie tylko. Jak wszystko pójdzie po mojej myśli to nawet napisze do Was z pewnego pięknego włoskiego miasta, ale o tym na razie cichosza.

A wkrótce postaram się z Wami podzielić moimi tegorocznymi postanowieniami, które w ramach eksperymentu będą trochę inne niż zwykle :)

Na razie pozdrawiam serdecznie i życzę spełnienia marzeń oraz realizacji tegorocznych celów!


P.S.

Jeśli spotkacie Panią Zimę to przekażcie, że jej szukam;)